Zamknij
REKLAMA

Były esbek nakręcił film o ks. Jerzym Popiełuszce

16:51, 18.11.2014 | rzysztof Derdowsk
REKLAMA
Skomentuj

Robert Wichrowski zaprezentował się bydgoskiej publiczności w październiku, kiedy to w MCK zaprezentowany został film o męczeńskiej śmierci błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki ?Ostatnia droga?. Producentem filmu był Józef Herold, w przeszłości wieloletni redaktor naczelny bydgoskiego dodatku ?Gazety Wyborczej?. Film był prezentacją ostatnich godzin życia ks. Jerzego Popiełuszki. Msza święta w kościele Świętych Polskich Braci Męczenników, wspomnienia o księdzu snuli między innymi: Stefan Pastuszewski i Jan Perejczuk.

Następnie film wyemitowała lokalna telewizja. I niby wszystko w porządku, prawda?

Kłopot jednak w tym, że Robert Wichrowski był w latach 1988?1989 roku funkcjonariuszem SB. Miał stopień kaprala i pracował w osławionym Wydziale B, na stanowisku wywiadowcy. Słowem donosił na kogo się dało i na kogo esbecja donosić kazała. W jego kompetencjach leżało również przeszukiwanie mieszkań inwigilowanych osób. Robota ciekawa, że hej… Zachowały się jego akta osobowe. Kiedy wstępował do SB miał 22 lata. Kim trzeba było być, żeby po stalinizmie, po mordowaniu robotników w 1970 i 1976, a potem po stanie wojennym i wreszcie morderstwie księdza Jerzego Popiełuszki wstąpić do SB? Karierowiczem? Kanalią? Kiedy księdza Jerzego Popiełuszkę wyciągano z Wisły, Robert Wichrowski miał 18 lat i musiał wiedzieć, kto i w jakich okolicznościach zamordował duchownego. Cztery lata później wstąpi do organizacji zabójców księdza. Wysoko postawieni zleceniodawcy tej zbrodni będą jego przełożonymi, a mordercy tacy jak Pękala, Chmielewski i Piotrowski niedawnymi kumplami po fachu. I teraz ktoś taki robi nam za publiczne pieniądze film o błogosławionym?

Esbek, krótkoterminowy, co prawda, nakręcił nam film o człowieku zadręczonym przez jego kumpli!
Co ciekawe, zaraz po tak pięknie rozpoczętej karierze w SB i krótkiej pracy w firmie polonijnej Robert Wichrowski znalazł pracę w TVP Bydgoszcz. Nie miał jeszcze wyższych studiów filmowych, miał za to esbecki talent do inwigilowania. Zajmował się dziennikarką sportową. Dopiero później zrobił studia filmowe i jak to często bywało z resortowymi wychowankami i dziećmi okazał się wyjątkowo predysponowany do robienia filmów i roboty w kulturze. I mamy teraz dziesiątki takich Wichrowskich w różnych telewizjach, wydawnictwach, mediach i tak trwa ten polski cyrk, w którym esbek kręci film o zamordowanym przez kolegów esbeków człowieku.

(rzysztof Derdowsk)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (43)

w w wikipediw w wikipedi

0 0

nie ma ze był esbekiem 17:14, 18.11.2014

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

DerdaDerda

0 0

musi koniecznie Wikipedie poprawić 14:14, 19.11.2014


ii

0 0

w dodatku pewnie miał dziadka w SS, albo Wehrmachcie, a obecnie może współpracuje z GRU??? Idiotyzmy!!! 17:30, 18.11.2014

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Robert, nie pisz Robert, nie pisz

0 0

głupot. Zabolało co? 18:11, 18.11.2014


Wichrowski to beztalWichrowski to beztal

0 0

w szkole filmowej nie był. Zaliczył jakieś płatne kursy na kompletach firmowanych przez Wajdę. Krótko mówiąc kupił sobie papiery. Iskry Bożej niestety kupić nie można. Do Gazety Regionalnej i tvp był oddelegowany "z firmy" ramach zadań specjalnych, czyli kablowania!! 22:50, 18.11.2014


Jakie znowu idiotyzmJakie znowu idiotyzm

0 0

Tu nie dziadka, pradziadka, a nawet nie o ojcu chodzi, ale o samego reżysera. Każdy jest kowalem swojego losu. Każdy odpowiada za swoje czyny. Młody Wichrowski idąc w roku 1988 do SB zdecydował się na krok wyjątkowo cyniczny, wręcz perfidny. Można mu to wybaczyć, ale najpierw on sam powinien przeprosić społeczeństwo za robotę w tej firmie. 18:08, 18.11.2014

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

a a

0 0

ty idąc do PiS- tez będziesz przepraszał? Każdy szuka tam, gdzie myśli, ze znajdzie, a że ludzka głupota nie zna granic to już niczyja wina!
Każdy ma jednak prawo do "naprawy" i do zmiany siebie, swoich poglądów i swego otoczenia... najlepiej wychodzi to jak się ma wyczucie ... gdzie są łatwe pieniądze :(
20:35, 18.11.2014


SBSB

0 0

Piszesz o małym a nie widzisz dużego... 20:52, 18.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

A nikt nie pomyślałA nikt nie pomyślał

0 0

że dla niego ten film może być swego rodzaju rozliczeniem się z przeszłością?
Zanim obrazicie, zastanówcie się.
Niech pierwszy rzuci kamień, kto jest bez grzechu!
Panie Derdowski... 21:32, 18.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jest to możliweJest to możliwe

0 0

ale nic pewnego. Jeżeli Wichrowski rzeczywiście zrobił to w ramach ekspiacji, chwała mu za to. Jeżeli jednak tylko celem powiększania dorobku reżyserskiego, byłoby to cokolwiek niesmaczne. 22:33, 18.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Dajcie sobie spokój.Dajcie sobie spokój.

0 0

Czy słowo "sędzia", jest niecenzuralne? 22:39, 18.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Thomas BielakThomas Bielak

0 0

to taki patryjota jak Rafał Budzbon 23:09, 18.11.2014

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

kurdekurde

0 0

co to / kto to jest ten BUDZBON???
Przecież nie można się tak nazywać. To ksywa jaka, kpina czy coś w tem rodzaju???
...ludzie wyjasnijta wreszcie!!! 23:15, 18.11.2014


heroldherold

0 0

herolda tez wywalil MICHNIK z Wyborczej, za co?za WICHROWSKIEGO? 04:11, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KrzyśKrzyś

0 0

Klasyczny donos. Oceny historyczne wprawdzie mogą być uzasadnione, nawet te demagogiczne (ten Piotrowski i jego kompani, w końcu skazani i wypluci przez były system), ale nic nie przeszkadza, aby właśnie Wichrowski zrobił film o Popiełuszcze, jeżeli ma taką potrzebę. To nawet może byc ciekawe, swoiste katharsis. Decydują też umiejętności warsztatowe. Zaś pan podpisany (Derdowski) może ew. nie oglądać, jeżeli ma takie życzenie. 07:32, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kornkorn

0 0

SB to SB , SS to SS, PZPR to PZPR, SLD to SLD mocium Panie. 07:39, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Jakim trzeba byłobyćJakim trzeba byłobyć

0 0

strachotą i nie wspomagać Solidarności w 1980 roku. Twoje zdrowie Derdowski. 12:30, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

To ten filmTo ten film

0 0

w którym Rafał Budzbon był statystą. 12:48, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

ZnowuZnowu

0 0

popisy głupawego Zdzicha z Marburga. Nudne to i idiotyczne zarazem. Wszędzie widzi tego nieszczęsnego Budzbona. Nawet jak otworzy swoją lodówkę w Marburgu, od razu wyskakuje z niej Budzbon. Czy w Bundesrepublice nie ma dobrych psychiatrów ? 13:24, 19.11.2014

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BudzbonBudzbon

0 0

mam ci zacytować twój mail do Zdzicha, kiedy piszesz o swych problemach psychicznych ? 14:10, 19.11.2014


mim21mim21

0 0

A film Wam się podobał??Jest dobry??Ukazuje prawdę??Pewno niewielu go widziało. O tym gamonie dyskutujcie. Gościu był karany przez sąd za swoją pracę w SB, jak go zweryfikowano?? Nic o tym nie wiecie.Chyba jednak jest pozytywną postacią, która coś robi! Wy klikające łby wylewacie tylko żółć, bo na nic was więcej nie stać!To tak jak z wyborami, chcecie zmian, ale do lokalu wyborczego d..ę mało kto ruszy, bo cepy nie potraficie określić w sposób sensowny określić, czego chcecie!!! 14:05, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Drogi Mimie21Drogi Mimie21

0 0

Za pracę w SB ukarano bardzo niewielu funkcjonariuszy, bo trzeba im było udowodnić popełnienie przestępstw w rozumieniu kodeksu karnego. Inwigilowanie społeczeństwa, zwalnianie ludzi z pracy na żądanie SB, aresztowania opozycjonistów na podstawie obecnie uchylonych przepisów karnych to nie były przestępstwa w rozumieniu formalno-prawnym. To były zwyczajne świństwa, bardzo dobrze wynagradzane przez komunistyczne państwo. 14:47, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PastuszewskiPastuszewski

0 0

nie kwalifikował do pracy w UOP agentów, bo w roku 1990 nie dysponował ich teczkami. Wtedy jeszcze były to materiały ściśle tajne. Pastuszewski jako szef komisji weryfikacyjnej FUNKCJONARIUSZY SB miał do dyspozycji tylko ich oficjalne akta personalne i nic więcej. Mógł co najwyżej uwzględniać jakieś nieoficjalne donosy, plotki itp. na temat ich rzeczywistej działalności. Znacznie szerszą wiedzę na temat FAKTÓW miał natomiast pierwszy szef bydgoskiej delegatury UOP Nowek. On miał dostęp do wszystkich tych dokumentów, które dopiero wiele lat później znalazły się w IPN. Ponadto na co dzień pracował z byłymi esbekami i zapewne byli tacy, którzy chcieli wkupić się w jego łaski i donosili o wyczynach niektórych kolegów w czasach PRL. 16:32, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RomanRoman

0 0

W pełni popieram Pana Krzysztofie Derdowski !
Jako członek Komisji Weryfikacyjnej w 1990r.,potwierdzam powyższy wpis sygnowany " Pastuszewski ". Faktem jednak jest, że ostateczną listę zweryfikowanych funkcjonariuszy SB i funkcjonariuszy MO zatwierdzali osobiście Krzysztof Sidorkiewicz i Stefan Pastuszewski. Szereg pozytywnie zweryfikowanych nazwisk wzburzyło po fakcie członków Komisji Weryfikacyjnej.
Krzysztof Sidorkiewicz piasował przecież także funkcję Wojewody Bydgoskiego.
Wpływ na ten " awans " miały widocznie służby specjalne rodem z PRL. Kiedy po kilku latach okazało się, że był TW / tajny współpracownik / SB wszyscy byli zbulwersowani.
Wczorajsi obrońcy ładu i porządku, tzw, władzy ludu w podłym PRL, oddający swoją godność i przyzwoitość dla wyższych uposażeń, bez konieczności płacenia na ZUS, mieszkań, talonów na samochody, możliwości magisterium na toruńskim UMK mają czelność dzisiaj korzystać z owoców walki i życiowego poświęcenia ich ofiar.
Przykładem Robert Wichrowski. 23:15, 19.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Panie RomaniePanie Romanie

0 0

Czy jest Pan przekonany, że rzeczony Krzysztof Sidorkiewicz przyczynił się osobiście do pozytywnych weryfikacji niektórych funkcjonariuszy SB i z tego tytułu otrzymał później od Buzka nominację na stanowisko Wojewody Bydgoskiego ? Jeżeli tak było, to agentem SB musiał być również szef bydgoskiej "Solidarności" Walczak, który go na to stanowisko rekomendował. Komisja Weryfikacyjna, której był Pan członkiem, weryfikowała wyłącznie funkcjonariuszy SB oraz drobną grupę funkcjonariuszy MO. Część, i to wcale niemała, została zweryfikowana negatywnie. Zasadniczymi kryteriami jakimi mogli się posługiwać, z braku innych materiałów, członkowie Komisji Weryfikacyjnej były opinie przełożonych w aktach personalnych ( im lepsze tym bardziej świadczyły o zaangażowaniu esbeka w szkodliwą robotę), również praca w określonym wydziale SB ( szczególnie negatywnie oceniany był IV Wydział "księżowski"), a także data rozpoczęcia pracy w SB ( ci, którzy wstąpili tam w latach 80-tych byli najgorzej widziani).
Ostateczne wnioski personalne podejmowała cała Komisja in corpore, a zatem również z Pana udziałem. Wielu negatywnie zweryfikowanych odwołało się do Warszawy, gdzie centralna komisja z udziałem Widackiego i chyba również Milczanowskiego na ogół przychylała się do próśb wyrzuconych ze służby esbeków.
Tak więc budowanie teorii spiskowych ma kruche podstawy, chociaż teorie takie są łatwe do wyartykułowania i na pierwszy rzut oka brzmią całkiem przekonywująco.
Tak nawiasem mówiąc jedyną alternatywną opcją, która mogła wówczas wchodzić w rachubę, była tzw. opcja zerowa, czyli wyrzucenie wszystkich esbeków na zbity pysk i formowanie struktur UOP od nowa z zupełnie nowymi ludźmi. Teoretycznie było to możliwe, ale w roku 1990 nikt takich pomysłów nie zgłaszał. W takiej sytuacji wszelkie weryfikacje esbeków skazane były na przypadkowe działania i pomyłki, gdyż tak czy inaczej do UOP przechodzili byli esbecy, a żaden z nich nie był bez grzechu. 00:23, 20.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RomekRomek

0 0

A co powiecie o roli Mariusza Guzka w tamtym czasie? 06:46, 20.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jest też takjest też tak

0 0

że młodzi ludzie byli werbowani, kuszeni szmalem, biedni studenci nieraz się godzili, podpisywali, choć nie wiadomo, czy do końca wiedzieli co. Ale nasz Krzyś lubi wyciągać stare dzieje, nawet jak umoczeni już się przyznali i przepraszali, a nawet odkupili swoje winy. Wspomniany tym filmem mógł chcieć się zrehabilitować, ale nie u Krzysia. Krzyś nie wybacza i potępia na wieki wieków. I teraz o co chodzi? By ludziom obrzydzić ten dobry film? Ludzie ci, często paskudy straszne, nie maja juz powrotu do społeczeństwa? Do śmierci Krzyś o nich będzie pisał? Prawda jest zawsze w środku, PANIE DERDOWSKI. 11:29, 20.11.2014

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

to jestto jest

0 0

ta pokora PIS-u. Wierzą w Boga, ale nie ma przebacz 19:47, 20.11.2014


czepianieczepianie

0 0

czepiacie się Herold zrobił film z Wichrowskim , a wcześniej kilka lat temu robił filmik o J.Jakubowskim , czy to coś znaczy? PRZYPADEK. 13:30, 21.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

W tym filmieW tym filmie

0 0

statystami są za to wysokoudekorowani łopozycjoniści, jak np. lygenda bydgoskiej łopozycji Rafał Budzbon. 13:35, 21.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zwałazwała

0 0

z tym budzbonem, hehehehe. ale i ja mam dla niego wiadomość: to nie był zamach. 14:43, 24.11.2014

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone