Zamknij
REKLAMA

Komunikacja H2H w content marketingu - nie wystarczy tylko rozmawiać

07:12, 05.03.2019 | Artykuł sponsorowany
Skomentuj

Kiedy kilka lat temu w obszarze content marketingu pojawiła się idea komunikacji H2H (Human to Human), wszyscy zgodnie jej przyklasnęli. Została ogłoszona jako rewolucja detronizująca obowiązujące do tej pory reguły, które podporządkowane były słynnemu stwierdzeniu Billa Gates'a „Content is the king”.

Rewolucje w content marketingu

Z perspektywy czasu na niektóre rewolucje patrzy się raczej jak na ewolucje, które udoskonalają narzędzia, którymi się posługujemy. Podobnie zdaje się być z komunikacją Human2Human w ramach content marketingu. Model, którego prekursorem i gorącym zwolennikiem jest Bryan Kramer, w zasadzie tylko wyostrzył i podbudował nową teorią to, co marketerzy i tak już robili lub wiedzieli, że powinni robić.

Główna idea H2H opiera się na stwierdzeniu, że powinniśmy komunikować się ze swoimi odbiorcami w sposób zrozumiały. Przekaz powinien dążyć do prostoty, autentyzmu, powinien być jak rozmowa z drugim człowiekiem. Trudno stwierdzić, że do tej pory nikt tego wiedział i nie stosował tej zasady w komunikacji marketingowej. W tym kontekście H2H rewolucją na pewno nie jest. Nie oznacza to jednak, że nie wniósł do komunikacji niczego nowego. Jeśli jego założenia przeniesiemy na twardy grunt realizowania i planowania działań, okaże się, że czeka nas sporo analitycznej pracy.

Nowa jakość komunikacji?

Zanim przejdziemy do analityki, podsumujmy jeszcze, co zmienia się w obszarze jakościowym. Sposób komunikowania się i jakość tej komunikacji są niezwykle istotne. Większy nacisk położony jest na formę, która bliższa jest partnerskiej rozmowie. Chodzi o bardzo osobowy sposób postrzegania odbiorcy, który kieruje się określonymi emocjami, ma swoje potrzeby, poszukuje bardziej autentycznych relacji. H2H ma być sposobem na odhumanizowaną rzeczywistość, którą serwują nam nowoczesne technologie. Jeśli chodzi o content marketing, autentyzm nie jest niczym nowym. Komunikacja H2H nie wprowadziła tu nic nowego, ale na pewno przeniosła te działania na nieco wyższy poziom. Na pewno dużo bardziej istotne stało się skracanie dystansu komunikacyjnego.

Emocje vs analityka

Ile byśmy nie mówili o uczłowieczeniu marketingu, to za wszelkimi działaniami i tak będzie stała strategia, a ta nie karmi się tylko emocjami i fajnie przeprowadzoną rozmową. Trend H2H jeszcze bardziej uzmysłowił potrzebę opierania swoich działań w zakresie content marketingu na zbieraniu i analizie danych. Powód jest bardzo oczywisty - jeśli chcemy zbliżyć się do swojego odbiorcy, musimy wiedzieć, kim on jest. I tutaj wkraczają działania z zakresu analityki i zbierania danych.

W tym przypadku nie wystarczą już ogólne dane, na podstawie których tworzymy duże grupy odbiorców. Liczy się precyzja, określenie specyficznych potrzeb i oczekiwań odbiorców w odniesieniu do różnych działań, które podejmują. Ważne będą zarówno działania na naszych platformach, jak i w zewnętrznych serwisach, gdzie obecna jest marka. Dane możemy czerpać z używanych na co dzień narzędzi przeznaczonych do analityki webowej. Zebrane informacje dają nam mocną podstawę do tworzenia zróżnicowanych grup odbiorców, z których każda będzie miała specyficzne wymagania, jeśli chodzi o komunikację sprzedaży.

Dystrybucja treści

Kolejnym, ważnym procesem, w którym niezbędne będzie sięgnięcie do miarodajnych danych, jest dystrybucja treści. Wszyscy, którzy na poważnie działają w obszarze content marketingu, zapewne odrobili tę lekcję. Bez dystrybucji treści, content, choćby najbardziej wartościowy, po prostu nie istnieje. Zatem i w tym przypadku musimy poznać preferencje naszych odbiorców. Podstawowe dwa pytania to: kiedy i gdzie? Treści muszą być dostarczone we właściwe miejsce – tam gdzie przebywają odbiorcy i w określonym czasie, kiedy akurat na tych kanałach są najbardziej aktywni.

Będziemy słuchać

Na koniec została jeszcze forma, w jakiej treść zostanie dostarczona. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę z potrzeby dostosowania jej do grupy odbiorców. W tym przypadku warto prześledzić, jakie nośniki treści wywołują interakcję, jakie są najchętniej czytane i udostępniane. O ile w ostatnim czasie zwracano uwagę na wzrost udziału video w konsumowaniu treści, o tyle teraz warto zwrócić uwagę na formę audio, ponieważ coraz większą popularnością cieszą się podcasty, które wymieniane są, jako nadchodzący trend komunikacyjny pośród nośników treści na najbliższy rok.

(Artykuł sponsorowany)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone