Zamknij

Dzieła sztuki, uznane jako stracone w czasie wojny, wróciły do bydgoskiego muzeum

17:35, 06.08.2020 | i
Skomentuj Fot. Policja
REKLAMA

W środę, 5 sierpnia 2020 r., w siedzibie Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy im. Leona Wyczółkowskiego, odbyła się uroczystość oficjalnego, symbolicznego przekazania właścicielom, w tym Muzeum Okręgowemu oraz Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zbiorów i dzieł odzyskanych przez policjantów Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy w ramach nadzorowanych przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy dwóch postępowań karnych.

O randze wydarzenia przekazania w siedzibie Muzeum Okręgowego właścicielom odzyskanych dzieł sztuki świadczy okoliczność, że część z nich została zidentyfikowana jako „straty wojenne”, figurujące w katalogu  Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Policjanci odzyskali także  inne zabytkowe i cenne muzealnie przedmioty - utracone m.in. przez Miejskie Muzeum w Bydgoszczy w okresie II wojny światowej i tuż po niej: prace malarskie, graficzne, zbiory biblioteczne, a także meble - w znacznej części stanowiące spuściznę po Leonie Wyczółkowskim.

W uroczystości udział wzięli m.in.: Wacław Kuczma  - dyrektor Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, prof. Dariusz Markowski – kierownik Zakładu Konserwacji i Restauracji Sztuki Nowoczesnej Wydziału Sztuk Pięknych w Toruniu (organa ścigania korzystały w toku śledztwa ze specjalistycznej wiedzy profesora), insp. Mirosław Elszkowski – pierwszy zastępca komendanta wojewódzkiego policji, a także prokurator Violetta Głowacka – zastępca prokuratora okręgowego w Bydgoszczy, będąca jednocześnie prokuratorem nadzorującym oba śledztwa, w toku których odzyskano zaprezentowane w muzeum dzieła.

Pierwsze śledztwo zostało wszczęte w czerwcu 2019 roku w oparciu o informacje zebrane przez policjantów wydziału kryminalnego, a dotyczące podejrzenia przyjęcia i pomocy w ukryciu w Bydgoszczy dóbr o szczególnym znaczeniu dla kultury, pochodzących z Muzeum Okręgowego im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy, w tym zarejestrowanych jako straty wojenne.

W wyniku przeprowadzonych w toku śledztw kilkudziesięciu przeszukań – zarówno u osób prywatnych, jaki i w antykwariatach -  zabezpieczono łącznie ponad 400 obiektów, w tym zabytków archeologicznych oraz dzieł malarskich, z których część  stanowiła – jak  już wcześniej wspomniano - straty wojenne dawnego Muzeum Miejskiego w Bydgoszczy. 

Prokurator Violetta Głowacka podziękowała także za pomoc w identyfikacji i zabezpieczeniu odzyskanych dzieł pracownikom muzeum, w szczególności Annie Prus-Świątek - kustoszce i kierowniczce Działu Inwentaryzacji Zbiorów oraz Ewie Sekule-Tauer - kustoszce i kierowniczce Działu Leona Wyczółkowskiego, a także podkreśliła szczególny wkład Pana Profesora Dariusza Markowskiego w  opracowanie opinii eksperckiej  dla potrzeb organów ścigania.

Dyrektor Wacław Kuczma wyraził radość z powrotu w mury bydgoskiego muzeum dzieł uznanych przed laty za bezpowrotnie utracone, podkreślając niezwykłą wartość odzyskanych prac i przedmiotów, związanych m.in. z życiem patrona muzeum – Leona Wyczółkowskiego.

Podczas uroczystości zaprezentowano  w  jednej z sal ekspozycyjnych część odzyskanych obrazów i przedmiotów, a także udostępniono prezentację multimedialną zawierająca podstawowe informacje na temat najcenniejszych eksponatów.

Śledztwa, w toku których odzyskano i zabezpieczono cenne dzieła sztuki i pamiątki po Leonie Wyczółkowskim,  pozostają w toku. Zarzuty popełnienia przestępstw związanych z zaborem części odzyskanych prac malarskich postawiono dotąd dwóm osobom.

Zdjęcia: Policja

(i)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (3)

brawo brawo

2 0

brawo i jeszcze raz brawo dla wszystkich ale szczególnie dla bydgoskiej policji. 21:21, 07.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leonard BorowskiLeonard Borowski

1 0

A kim są te dwie osoby z zarzutami? 15:11, 08.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

LesLes

1 0

Jak to możliwe, że Aurelia Borucka-Nowicka, pracownica muzeum, nie wiedziała co dzieje się z zaginionymi eksponatami. Słyszymy o kradzieży. To znaczy, że złodziej okradł złodzieja... 11:30, 14.08.2020

Odpowiedzi:0
Odpowiedz