Zamknij

Bakteria New Dehli w szpitalu tymczasowym w Ciechocinku. Jedna osoba nie żyje, dwie zakażone

19:29, 08.04.2021 | i/PAP
Skomentuj
REKLAMA

Przyjęcia do szpitala tymczasowego w Ciechocinku są nadal wstrzymane. Badania potwierdziły u trójki pacjentów chorych na COVID-19 również zakażenie bakterią New Delhi. Zmarła starsza kobieta, o której zakażeniu poinformował rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego Adrian Mól. Główną przyczyną zgonu był ciężki przebieg COVID-19.

U jednego z pacjentów szpitala tymczasowego w Ciechocinku  wykryto we wtorek, 6 kwietnia, poza COVID-19 również bakterię New Delhi. Wówczas zdecydowano o wstrzymaniu przyjęć chorych do tej lecznicy. Konieczne było przeprowadzenie pełnego postępowania epidemiologicznego.

- Kolejne badania potwierdziły dwa następne przypadki zakażenia bakterią New Delhi. Pacjenci musieli się nią zakazić przed przyjęciem do szpitala w Ciechocinku. Na to wskazało dochodzenie epidemiologiczne. Niestety starsza kobieta, o której informowaliśmy dwa dni temu, jako o pierwszym przypadku zakażenia tą bakterią, zmarła. Główną przyczyną zgonu był jednak ciężki przebieg COVID-19 – poinformował dzisiaj rzecznik prasowy wojewody kujawsko-pomorskiego Adrian Mól.

Dwóch kolejnych pacjentów, u których wykryto egzotyczną, bardzo niebezpieczną bakterię, nie ma objawów zakażenia. Są po prostu jej nosicielami. - Część następnych testów dała wynik niejednoznaczny, dlatego musimy do soboty poczekać na szczegółowe analizy próbek. Wówczas chcielibyśmy wznowić przyjęcia chorych do szpitala tymczasowego  – zapowiada rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.

New Delhi to potoczna nazwa Klebsiella pneumoniae – pałeczki zapalenia płuc, należącej do grupy bakterii jelitowych. Odpowiada za groźne dla życia zapalenie płuc, zapalenie układu moczowego, pokarmowego, opon mózgowo-rdzeniowych i wielu innych chorób. Zapalenia nią wywołane mogą prowadzić do sepsy. Jest oporna na działanie większości antybiotyków. Pierwszy przypadek New Delhi w Polsce zanotowano w Warszawie w 2011 r

(i/PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (5)

onaona

2 1

Jeszcze więcej j osób moze
umrzeć.Po co na siłę otwiera sie oddziały covidowe gdzie nie ma personelu odpowiedniego.Medycy przepracowani pracują na kilka etataów.Moze tym ktoś powinien się zając .Jak mozna pracowac po 36 godzin.Jadąc z jednego oddziału covidowego na drugi .I to w imię czego ? Czy ktoś to w ogóle sprawdza. 21:38, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

xxxxxx

2 0

Uważam ze personel medyczny powinien być kontrolowany z przestrzegania procedur medycznch by takie sytuacje się nie powtarzały.
21:45, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

HH

2 1

Nie oddałabym tam nikogo ze swojej rodziny. 21:46, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Co zrobić?Co zrobić?

1 0

Gdy tylko w tym DUoPOLskim regionie brakuje tysiące medyków a obecny rząd zamiast utworzyć wydział lekarski na Utopi Mitomani Kapusiowie w Toruniu ,zwrócić autonomię naszej AMB ,co pozwoliłoby na zwiększenie ilości i poprawę kształcenia, woli słuchać byłego tow. rektora A. Tretyna i jego spóły? 22:00, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Tak toruńskiTak toruński

1 0

p-oseł wykorzystał okupację naszej AMB od 2004 roku? Rektora jednak nie tylko nie odwołano ale nawet nie ukarano, czy to nie dziwne? Szpital upomniany
Upomnienie to kara, jaką Narodowy Fundusz Ochrony Zdrowia zastosował wobec Wojskowego Szpitala Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnego w Ciechocinku za zaszczepienie przeciw COVID-19 – nieuprawnionej do tego w styczniu z racji wieku czy pracy w służbie zdrowia – grupy pracowników UMK. W tej grupie był poseł PiS, wykładowca na Wydziale Nauk Historycznych toruńskiego uniwersytetu prof. Zbigniew Girzyński. 22:22, 09.04.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%