Zamknij
REKLAMA

Upadłość w czasie pandemii – ułatwienia dla przedsiębiorców

15:02, 01.07.2020 | materiały partnera

Konsumenci, którzy stracili kontrolę nad swoimi finansami, mogą złożyć wniosek o upadłość konsumencką w dowolnym momencie. Inne przepisy obowiązują przedsiębiorców – oni składają wniosek o upadłość w okresie 30 dni od dnia powstania niewypłacalności. W związku z epidemią COVID-19 zmieniono jednak przepisy, a przedsiębiorcy otrzymali więcej czasu na złożenie wniosku. Co uległo zmianie?

Kiedy należy złożyć wniosek o upadłość firmy?

Brak złożenia wniosku o upadłość w wymaganym terminie ma poważne konsekwencje. Jak można przeczytać na stronie wyzerujdlugi.pl, właściciel firmy może odpowiadać wobec wierzycieli swoim prywatnym majątkiem, grożą mu też sankcje karne. Kiedy zatem przedsiębiorca powinien złożyć wniosek o upadłość? Termin został określony w ustawie Prawo upadłościowe.

Art. 21 przywołanej ustawy wskazuje, że osoba zarządzająca biznesem (właściciel, członkowie zarządu spółki) ma obowiązek złożyć do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości w ciągu 30 dni od dnia powstania niewypłacalności. To właśnie niewypłacalność jest podstawą do ogłoszenia upadłości firmy, a dzieli się ona na:

  • Niewypłacalność płynnościową – firma nie jest w stanie wykonywać swoich zobowiązań finansowych w ustalonych terminach, a opóźnienia przekraczają trzy miesiące.
  • Niewypłacalność bilansową – ma ona miejsce, gdy przez okres co najmniej 24 miesięcy wartość zobowiązań jest wyższa niż wartość majątku firmy.

To na właścicielu spoczywa konieczność stałego monitorowania aktualnej sytuacji finansowej firmy – w razie problemów finansowych powinien on określić moment niewypłacalności.

Epidemia a upadłość firmy – zmiana terminu złożenia wniosku o upadłość

Rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 spowodowało, że wiele firm znalazło się w podbramkowej sytuacji – mają one problemy z regulowaniem zobowiązań. Szczególnie wrażliwe na konsekwencje epidemii okazały się branże hotelarska, gastronomiczna i turystyczna – w tych sektorach gospodarki upadłość firm jest najczęstsza. Aby wspomóc przedsiębiorców, przez sejm została uchwalona ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Jedną ze zmian są nowe zasady składania wniosków o upadłość.

W aktualizacji przywołanej specustawy znalazł się zapis, zgodnie z którym w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 termin do złożenia wniosku o upadłość (wspomniane wyżej 30 dni) nie rozpoczyna się. Z kolei już rozpoczęty termin ulega przerwaniu. Po zakończeniu tego okresu termin biegnie na nowo (przedsiębiorca na złożenie wniosku o upadłość znów ma 30 dni).

Jednocześnie z zapisów przywołanej ustawy wynika, że jeżeli stan niewypłacalności powstał w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego czy stanu epidemii, to domniemywa się, że powstał właśnie z powodu COVID-19. 

Upadłość w czasie epidemii czy przed epidemią?

Według ekspertów wprowadzone zmiany są korzystne dla firm. Upadłość w czasie epidemii to realne zagrożenie, zatem priorytetem powinno być szukanie sposobów na ratowanie przedsiębiorstwa. Dzięki nowym regulacjom niektórzy przedsiębiorcy nie muszą obawiać się konsekwencji tego, że nie złożyli wniosku o upadłość w ciągu 30 dni po stwierdzeniu niewypłacalności. Inaczej mówiąc, zyskują dodatkowy czas na odzyskanie finansowej równowagi.

Mimo wyjścia naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców nie każdy z nich będzie mógł skorzystać z upadłości na specjalnych warunkach. Aby być beneficjentem nowych regulacji, konieczne jest spełnienie dwóch wymogów:

  • pierwszy dotyczy tego, że niewypłacalność musi powstać w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, który został ogłoszony w związku z rozprzestrzenianiem się COVID-19,
  • drugi dotyczy związku niewypłacalności z COVID-19.

W Polsce stan epidemii spowodowany COVID-19 został wprowadzony 23 marca 2020 r. Zasadniczo zatem nie każda upadłość w czasie epidemii będzie miała związek z COVID-19. Osoby zarządzające przedsiębiorstwem muszą o tym pamiętać – jeżeli upadłość firmy nie ma związku z koronawirusem, to jej właściciela nie obowiązują nowe przepisy.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop