Zamknij
REKLAMA

Nie tylko oscypek

14:47, 25.01.2021 | materiały partnera

Od strony kuchni patrząc, Zakopane kojarzy się bez wątpienia z kwaśnicą, moskolami, bryndzą i oczywiście oscypkiem. Ten ostatni jest zresztą uważany za jeden z symboli nie tylko Zakopanego, ale i całego Podhala. Nie każdy jednak wie, że wcale nie jest tak powszechnie dostępny, jakby mogło się wydawać.

Z owczego mleka

Produkcja oscypków, z racji ich obecności na liście produktów regionalnych i tradycyjnych, obwarowana jest listą zastrzeżeń. Certyfikowany, jedyny prawdziwy, oscypek musi spełniać określone normy wagi, rozmiar, wielkości. Ale przede wszystkim składu. Musi bazować na mleku od owiec, chociaż dopuszcza się udział 40% mleka krowiego. Rasy równie tradycyjnej – górskiej czerwonej. Ponieważ zaś mleko owcze dostępne jest jedynie od maja do września, to i tylko wtedy bacówki mogą je przetwarzać. Sezon oscypkowy trwa więc latem i jesienią, wtedy jest on powszechne dostępny w karczmach, restauracjach, czy w sklepie wysyłkowym https://www.oscypki.pl/.

Zresztą nie jest to jedyny ser tradycyjny, który powstaje z mleka owiec. Również niego robi się bundz, delikatny, słodkawy, trochę podobny do popularnego twarogu. Z niej zaś powstaje bryndza podhalańska, też zresztą produkt o chronionej nazwie pochodzenia. Intensywnie pachnący, słony, ostry ser, którym górale zajadają się od wieków. Nie tylko polscy, znany jest przecież w całych Karpatach.

I z mleka od krów

Z racji użytego składnika, mleka owczego, zarówno oscypek jak i bundz są serami ostrymi w smaku, „charakternymi”. Bezwzględnie wartymi spróbowania, ale na pewno nie każdemu ta ostrość będzie odpowiadać. Podhale to jednak nie tylko owce. Sery wytwarza się także z mleka krowiego i mają one niemal tak samo długą tradycję. Najbardziej popularna jest tak zwana gołka, czyli inaczej ser gazdowski, podhalański. To typowy element menu górali od wieków. Gdy owce czekały na nadejście wiosny, to krowy zapewniały mleko, sery, masło. Sposób wyrobu obu tych rodzajów sera nie różni się zresztą zbytnio, z wyglądu też są one dość podobne.

Na pewno różnica jest wyraźnie wyczuwalna w smaku i aromacie. Sery podhalańskie, z mleka krowiego, są po prostu łagodniejsze, mniej intensywne w smaku i aromacie. Wielu osobom właśnie taka łagodność bardziej odpowiada i chętniej sięga po nie. Oczywiście niezaprzeczalnym plusem jest także dostępność. Gołka, góralskie korbacze czy sery gazdowskie dostępne są przez cały rok, w tym także wysyłkowo w https://www.oscypki.pl/produkty/sery-podhalanskie/. A to sprawia, że regionalnymi specjałami możemy zajadać się kiedy tylko najdzie nas na nie ochota.

Pyszny ser, ręcznie robiony, z naturalnych składników, to samo zdrowie.

(materiały partnera)
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
REKLAMA
0%