Zamknij
REKLAMA

Dlaczego bonifikata za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność nie może być wyższa w Bydgoszczy...

07:40, 25.03.2019 | Wojciech Nowacki
Skomentuj Rafał Bruski. Fot. Jacek Nowacki
REKLAMA

Dlaczego bonifikata za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność nie będzie wyższa Bydgoszczy? Dlatego, bo w naszym mieście użytkowanie wieczyste się ceni!

Radni PiS-u z uporem maniaka ponownie wnieśli do rozpatrzenia przez Radę Miasta Bydgoszczy projekt uchwały w sprawie podwyższenia bonifikaty za przekształcenie prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów.  A przecież prezydent Rafał Bruski zakomunikował im już jasno i wielokrotnie: w Bydgoszczy nie będzie żadnej korzystniejszej bonifikaty dla użytkowników wieczystych miejskich gruntów z jednego powodu. Uchwalenie przez parlament w ubiegłym roku ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów jest w sposób oczywisty sprzeczne z rozwojowymi planami Bydgoszczy. Można powiedzieć, że rząd znowu podstawił nogę Bydgoszczy.

Plany dynamicznego rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Bydgoszczy zostały wytyczone nomen omen na wiosnę, na sesji 29 maja 2013 roku. Nazwane zostały „Zbuduj swój dom w Bydgoszczy”. Wtedy to bydgoska rada JEDNOMYŚLNIE podjęła uchwałę w sprawie ustalenia zasad oddawania w użytkowanie wieczyste działek przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne. To epokowe i nowatorskie działanie prezydenta, zjednoczonego w tym wypadku z całą radą miasta, opisaliśmy lat temu już blisko sześć w felietonie  Użytkowanie wieczyste powraca. Bydgoszcz prekursorem zmian?

I ten nowatorski projekt został ostatecznie zniszczony przez rząd w ostatnich miesiącach. "Z uwagi na wejście w życie ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntów zabudowanych na cele mieszkaniowe w prawo własności tych gruntów (...) program „Zbuduj swój dom w Bydgoszczy”, w ramach którego Miasto  zbywało w drodze przetargu ustnego nieograniczonego  działki gminne w użytkowanie wieczyste,  nie może być kontynuowany" - poinformowała nas rzecznik prasowy prezydenta Marta Stachowiak. Stało się to, gdy miastu udało się w atrakcyjnych częściach Bydgoszczy oddać w użytkowanie wieczyste 52 miejskie działki.

Prezydent Rafał Bruski słusznie może teraz zapytać: co się stało? "Jeszcze kilka lat temu miałem jednomyślne poparcie dla programu upowszechnienia użytkowania wieczystego w naszym mieście, a tu radykalna zmiana następuje. Point de reveries, messieurs (żadnych marzeń, panowie)" - tak prezydent mógłby skwitować mrzonki dotyczące upowszechnienia własności w Bydgoszczy.

A musimy wiedzieć, że poprzedni ustrój oparty był na tym, że własność traktował jako kradzież, więc musiała być ona zlikwidowana. Władysław Gomułka zezwolił na ujęcie użytkowania wieczystego w kodeksie cywilnym tylko z tego względu, że polscy komuniści w strategicznej walce z własnością uczynili krok wstecz po okrutnych czasach stalinowskich i poszli na ustępstwa i  działki budowlane mogły być obejmowane w użytkowanie wieczyste przez ludzi chcących pobudować sobie domek w formie klocka (budowa innych domów była zakazana, można było stawiać tylko klocki). Z dobrodziejstwa użytkowania wieczystego skorzystały też spółdzielnie mieszkaniowe. I krajobraz miasta wypełniony jest tym klockowym budownictwem, w którym miejscowa ludność może zaspokajać swoje potrzeby mieszkaniowe.

Na dodatek prezydent Rafał Bruski przedstawił na sesji  "rachunek ekonomiczny". Jak ludzie przejmą na własność takie wielkie połacie miasta i staną się jego gospodarzami, to przecież miasto przestanie być tam gospodarzem. Taka prosta prawda nie dociera do radnych PiS, którzy zapewne na polecenie Jarosława Kaczyńskiego, a może tylko ministra, który postanowił zlikwidować z nienawiści do komunizmu użytkowanie wieczyste, zmienili zdanie.

Żeby zrozumieć lepiej o co tak naprawdę chodzi, warto uświadomić sobie, ile szkody wyrządzi przekształcenie użytkowania wieczystego we własność i dlaczego proces ten trzeba spowalniać, a najlepiej storpedować.

Miasto w 1990 roku, gdy odrodził się w Polsce samorząd terytorialny, przejęło po dawnych PGM-ach blisko 40 tys. mieszkań, które po reformach samorządowych nazywano mieszkaniami komunalnymi. Mieszkania te przejęła specjalnie utworzona dla tego celu spółka ADM. Przez minione ponad 20 lat w różnym tempie, na zasadzie bonifikat (sięgających nawet 95%),  większość tych mieszkań wykupili zajmujący je lokatorzy. I teraz jest tak, że miasto nic prawie z tego nie ma!

Wyobraźmy sobie teraz, ile prezydent Rafał Bruski z popierającymi go radnymi, razem z fachowcami z ADM-u, mogliby dobrego dla miasta zrobić, gdyby odebrać te mieszkania byłym lokatorom, a dzisiaj ich właścicielom i wpływy z wynajmu w całości od czterokrotnie powiększonego metrażu płynęłyby do miasta. Możemy sobie wyobrazić, ile prezydent mógłby wtedy wybudować. Jestem przekonany, że dokonałby więcej niż sam prezydent Wincenty Domisz na przełomie lat 70. i 80 minionego wieku, gdy użytkowanie wieczyste przeżywało czas rozkwitu.

Jednak, gdy prezydent Rafał Bruski, ponownie będzie tłumaczyć radnym (jaką wielką cierpliwość ma ten człowiek!) na sesji, dlaczego miastu nie opłaca się w szybkim tempie przekształcać użytkowania wieczystego we własność (i wychodzić z PRL-u), powinien mimo wszystko uderzyć się  we własne piersi... Za niekonsekwencję. Przecież czym prędzej powinien skasować wprowadzoną przez siebie przed wyborami zmianę polegającą na podwyższeniu bonifikaty do 95% za wykup mieszkań komunalnych. Miasto zachowało ich jeszcze około 10 tysięcy! Gdy je na tak atrakcyjnych warunkach sprzeda lokatorom to na tym straci, prawda?

(Wojciech Nowacki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (6)

PtahPtah

13 1

Szkoda gadać, komuna trzyma się mocno. Przecież sprzedaż gruntów i mieszkań pozbawia możliwości ingerowania w dobra sprzedane, a tym samym ogranicza sens istnienia urzędników. Oprócz tego światły główny księgowy w ratuszu pieniądze z przekształceń już w ubr. ulokował po stronie wpływów i teraz nagle musiałby nowelizować budżet. Nie ma mowy ! Bydgoszczanie muszą zapłacić haracz, żeby słupki się zgadzały. Dobro mieszkańców ? A co totakiego ? 13:01, 25.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OO

8 2

W świecie idealnym rząd ustawą zlikwidowalby, jako relikt komuny, użytkowanie wieczyste i ustalił wysokość bonifikaty i rekompensaty gminom utraconych dochodów. A tak zafundował nam bajzel. 17:44, 25.03.2019

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Piąty sort (element)Piąty sort (element)

3 0

Przecież obywatel nie może być przed urzędem, gminą, miastem... Powinien się cieszyć z tego co mu władza daje i koniec! :) 20:21, 25.03.2019


Bo NIEE!Bo NIEE!

8 0

i :) 18:28, 25.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

rafałrafał

10 2

Ilu własnych wyborców wydoił Bruski nieudacznik?. PS a Toruń jakoś stać pultasku ?. 18:33, 25.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Grzegorz GrabowskiGrzegorz Grabowski

6 0

W ADM są sami fachowcy i specjaliści od tzw. przekrętów/zwłaszcza
ze zorganizowaną grupą przestępczą zwaną kancelarią radców prawnych TEBI ul. Poznańska 31 w bydgoszczu/ na czele z capo di tuti capi/ kolegą Andrzeja Walkowiaka z Prozumienia wielebnego
wicepremiera Jarosława G./ nadzwyczajnym sza.... Maciejem M. ,
który nie kandyduje obecnie do pe.

20:02, 26.03.2019

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%